Buble #5: Podkłady

 Podkłady to moje utrapienie! Wiecznie albo za ciemny, albo za mało trwały, czy robi plamy. Jednak, znajduję czasem takie produkty, które zwyczajnie są ok. Natomiat te, które dziś wam przedstawienia są dla mnie tragiczne!
Kochani, zauważyłam, że często zwracacie uwagę, iż każdy ma inną cerę i inne potrzeby. Zgadzam się z Wami, jednak zawsze starałam, się przedstawić co MI nie pasuje lub pasuje w danym produkcie i dlaczego. Więc zanim zaczne przedstawiać Wam podkłady, chce opisać jak to u mnie jest z tą cerą.
Jestem osobą, bardzo jaśniutką i czasem nawet najjaśniejsze odcienie podkładów są dla mnie za ciemne, choć tym razem, pierwszy raz w życiu, spotkałam się z zajasnym podkładem. Ale o tym później.
Mam cerę mieszaną, którą regularnie nawilżam wieczorami i często robię to też rano. Nie mam za wiele niedoskonałości, jednak czasem coś wyskoszy oraz na mojej twarzy pojawiają się zaczerwienienia.
Jakiego podkładu potrzebuje?
Z dobrym kryciem, ale bez efektu maski. Produktu, który nie będzie mi zatykał porów, nie wysuszał, ani nie rozświetlał skóry. Oczekuje też by nie mazał się na twarzy i był trwały. Do tej pory niestety ŻADEN podkład nie spełnił wszystkich oczekiwań...
Przejdzmy do produktów. ;)
  • Bielenada, Make-Up Academie, Fluid kryjący Cover
Może zaczniemy od pozytywów. Piękne krycie i świetny efekt, gładkiej skóry. Podkład matuje, nie wysusza oraz nie rozświetla skóry, jest idealnie wypośrodkowany. Jadnak nie bez powodu dałam go do Bubli. Jest strasznie ciemny jak na najjaśniejszy odcień i chyba wszystkie podkłady Bielendy tak mają, ponieważ z moim ostatnim niewypałem od tej marki było to samo, a pisałam o tym tu >POST<. Do tego ta trwałość... Oh, okropna jest. Przy samym nakładaniu, podkład się maże. Choć daje rade go w miarę rozprowadzić, unikając strasznych plam, to ten produkt nie wytrzymuje długo na twarzy. Jest to kilka godzin, w warunkach zwykłego dnia. Trzeba bardzo uważać też, by tej twarzy nie dotykać, ponieważ całkowicie zmażemy wtedy podkład.
Nie kosztuje on wiele... Bo ok. 18 zł, ale Ja przez jego słabą trwałość, zdecydowanie skreślam!
  •   Eveline, Ideal Cover Full HD SPF 15, Matująco kryjący podkład
Tutaj, fajnie mamy opisane wszystkie właściwości produktu, na opakowaniu. Jednak ja nie ze wszystkim się tu zgodzie. 
Trwałość, faktycznie jest super! Podkład idealnie się rozprowadza po twarzy i daje efekt półmatu. Jednak krycie niestety nie jest zadowalające... Wręcz powiedziałabym, że jest bardzo słabe. 
Dochodzi tu kwestia jasności podkładu. To mój pierwszy podkład w życiu, który jest po prostu za jasny! Nie było by w tym problemu... gdyby nie to, że pierwszy raz, podkład po nałożeniu na twarz mnie po prostu szczypie i podrażnia! Niedość, że słabo kryje, to jeszcze sam wywołuje zaczerwienienia na mojej twarzy. Uwierzcie mi, że sporo podkładów przetestowałam, i jest to pierwszy, który zdziałał takie niefajne rzeczy.
No i cena... 25 zł. Uważam, że za taką cenę, kupimy lepszy produkt.
  • Hean, Nude Perfect Skin Balance, Podkład kryjąco - równoważący
Nie wiem dlaczego złapałam taki kolor, "vanilla", było jasne, że będzie miał żółte tony... No ale tak czy siak przetestowałam! I?! Tragedia.
Zdecydowanie pozostanie przy pudrach ryżowych tej marki i nie będę się zagłębiała w ich podkłady. Choć mam jeszcze rozświetlacz Hean i za tydzień, wam go przedstawie. :)
Wracając do produktu. Fajne krycie i utrzymanie równowagi na skórze. Nie mam jej ani przetłuszczonej, ani wysuszonej. Jednak... dziś musi być jakieś jednak. ;) Kolejny podkład który po prostu mażę się, i o ile Bielende dało radę się jako tako rozprowadzić, to ten produkt, robi zwyczajnie plamy, z którymi nie da się nic zrobić, co jest dziwne, ponieważ w miejscach w których zostaje, jest rewelacyjne krycie, a zaś obok gdzie powstała plama, wygląda to beznadziejnie. No niestety, zawiodłam się, ale nie każda marka, wszystko musi mieć świetne.



Może polecicie mi jakiś podkład?
Znacie moje wymagania, to byłabym wdzięczna gdybym znalazła dzięki Wam, coś co mnie zadowoli!
Buziaki :*

Komentarze

  1. wielka kapa jest z tymi jasnymi kolorami... :/ sama jestem takim bledziochem, że masakra xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Z bielendą się nie spotkałam (jeśli chodzi o tej produkt) ale czytałam o nim dobre opinie, więc w sumie lipa.. co do podkładu z Eveline mam i jestem zadowolona! Życzę powodzenia w znalezieniu i odnajdywaniu tylko tych dobrych podkładów ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla osób, które nie wymagają mocnego krycia Eveline może być dobry.
      Jednak to podrażnienie mojej skóry mnie zdziwiło.

      Usuń
  3. Ja też mam nie lada problem ze znalezieniem dobrego podkładu z drogerii, dlatego od lat używam minerałów z drobnymi przerwami na kolorówkę z drogerii. U mnie problem jest inny - każdy podkład jest za różowy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ale dobrze, że znalazłaś jakieś rozwiązanie. ;)

      Usuń
  4. Za produktami bielendy jakoś wgle nie przepadam, mi też bardzo ciężko znaleźć jakiś dobry jasny podkład, więc dzięki za podpowiedź które omijać :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Bielende na pewno już nie sięgne.

      Usuń
  5. No... dobrze, że nas ostrzegłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam żadnego z tych podkładów. Już od dłuższego czasu stosuję makijaż mineralny i raczej nie wrócę do tradycyjnych fluidów. Polecam kosmetyki mineralne szczególnie Pixie, Clare Blanc i Lily Lolo:)
    Obserwuję:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chętnie bym spróbowała, jednak taki podkład micelarny, kosztuje o wiele więcej niż fluid, a także obawiam się jak to wygląda z kryciem takich produktów. Może kiedyś się skuszę i wypróbuje. :)

      Usuń
  7. ten z Eveline mam ciekawe jak sie u mnie spisze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie wymagasz mocnego krycia i nie będzie cię podrażniał, to myślę, że będzie ok. :)

      Usuń
  8. Ostatnio polubiłam minerały, bo tam przynajmniej jest mnóstwo odcieni. Drogeryjne są z reguły dla mnie zbyt ciemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście dołączam do grona obserwatorów :)

      Usuń
    2. Oj, widzę, że trochę osób przerzuca się na minerały. Ale obawiam się krycia w tych produktach... Dziękuję :*

      Usuń
  9. Szkoda, że się nie sprawdziły! Mi z Hean bardzo fajnie sprawdzała się baza silikonowa, jeden z moich ulubieńców, obecnie testuję inną bazę, ale chyba i tak wrócę do Hean :)
    Miłego popołudnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Hean też uwielbiam puder ryżowy! Najlepszy jaki miałam. Jednak ten fluid... Tak jak pisałam, zawiodłam się. Beze wypróbuję!

      Usuń
  10. To prawda, ciężko jest znalezc dobry podkład. Najbardziej byłam zadowolona z podkładu Estee Lauder;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam i przy następnych zakupach, wrzucę do koszyka! :)

      Usuń
  11. Niestety tym razem Ci nie doradzę, bo nie znam się na podkładach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na szczęście ich nie miałam hehe, teraz męczę catrice, mam o nim mieszane zdanie, z pewnością mogę polecić Double wear ale cena wygórowana, podobał mi się też podkład z kontigo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam często problem z dobraniem podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze wiedzieć nigdy nie kupię żadnego z nich:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na szczęście żadnego z nich nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nazywa mieć szczęście, albo intuicje. ;)

      Usuń
  16. Nie miałam ich wcześniej, ale faktycznie podkład ciężko dobrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. :( A jedyny podkład, który jako jedyny mi pasował, to wycofali na miesiąc, zmienili skład i była już beznadzieja...

      Usuń
  17. Ciężko jakiś podkład poradzic. Bo to co mi pasuje nie musi Tobie. Ja używam podkładów firmy Paesa. Tam są tez jasne odcienie i do różnych typów skóry Ja akurat mam podkład dla cery suchej. Krycie jest ok -
    zakrywa moje plamy , choć nie powalające. Pociesze Cie ja tez nie znajduje dla siebie nic z podkładów drogeryjnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten podkład kolagenowych Paese używałam i wydawał mi się bardzo ciężki na mojej twarzy... Za to uwielbiałam ich poprzedni produkt, w czarnej tubce. Lecz jakiś rok temu wycofali na miesiąc i zmienili skład. Jak wszedł ten produkt spowrotem na rynek to już nie było to samo... A teraz chyba całkowicie juz go wycofali.

      Usuń
    2. Ten akurat co wymieniłas jest ciężki raz go użyłam bo moja mama sobie kupiła . Mi się najlepiej sprawdza lush Saint lub ten witaminowy dla cery suchej bo jest lekki . Szkoda ze wycofują fajne produkty .

      Usuń
    3. Dzięki za polecenie! Na pewno wypróbuje podane przez Ciebie podkłady. :)

      Usuń
  18. Świetny wpis!
    Zapraszam

    https://sferapiekna.wordpress.com/2018/03/05/maybelline-fit-me-ulubiony-podklad-ostatnich-miesiecy/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam kilka ulubionych podkładów jednak tego jednego ideału nadal nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ktoś może się urazić, ale ja po samych markach już wiedziałam, że to Buble ;) Ja jestem fanką azjatyckich BB, tych od Holika Holika przykładowo. Nie kosztują wcale dużo więcej niz taka Soraya czy nawet są tańsze niż Rimmel, a robią co mają i co ważniejsze mają jasne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych produktów nie próbowałam. Wiesz... Najbardziej liczyłam na Hean, bo mój ukochany ryżowy puder jest właśnie z tej marki. A wyszło, że jest to najgorszy produkt spośród tych trzech...

      Usuń
  21. U mnie odwiecznym problemem jest dobranie koloru. Jestem zdecydowanie zbyt blada i większość podkładów jest dla mnie po prostu zbyt ciemna :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo :( Większość podkładów dla mnie ba zbyt żółte tony.

      Usuń
  22. jeśli chodzi o podkłady jestem niesamowicie wymagająca. Trudno mi znaleźć odpowiedni kolor, a jeśli już znajdę taki, który mi odpowiada trzymam się go kurczowo... dlatego zupełnie nie kojarzę tych, o których piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesli chodzi o podkład poleciłabym bourjois healthy mix plus do tego dobry korektor. Połączenie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam żadnego z nich, dla mnie najgorszym bublem jak dotąd był Deni Carte matujący, który już po godzinie ważył się na skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam i będę omijać ten produkt!

      Usuń
  25. Nie miałam żadnego z tych podkładów. Też lubię dobre krycie, najdłużej używam Revlon Colorstay ale wiem, że dla niektórych może być za ciężki i zapychać. Moja skóra się z nim lubi :) Dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie przepadam za ciężkimi podkładami. Dziękuję :*

      Usuń
  26. Ja nie używam podkładów, więc raczej Ci nic nie polecę. Kiedyś miałam próbki tego podkładu z Bielendy, ale w wersji matowej.
    Pozdrawiam
    My blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam dwa rodzaje tych podkładów i obydwa buble.

      Usuń
  27. Ja z dobraniem koloru mam taki sam problem jak Ty. Mam tak jasną cerę, że każdy lekarz, którego napotkam (nawet taki dentysta, którego teoretycznie powinny interesować tylko zęby czy dziąsła), każe mi zrobić badania. Sama od zawsze wybierałam kremy BB, ale ostatnio kupiłam sobie podkład z loreal (kolor porcelanowy 010 o ile dobrze pamiętam) i w najbliższym czasie zamierzam go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porcelana, mi zawsze idealnie pasuje! O ile są takie kolory w danych podkładach.

      Usuń
  28. Mnie kusi Laura Mercier z drogeryjnych podkładów. Pamiętam, że kiedyś miałam podkład od Soraya i oddałam go mamie po 2-3 użyciach, bo nie mogłam go znieść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie znam tego Laura Mercier.

      Usuń
  29. Podkłady godne kosmetyczki. Ciekawe propozycje. Zapraszam do obserwacji http://fantastic-brand.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yym... chyba nie ciekawe propozycje, albo propozycje warte odrzucenia. :)

      Usuń
  30. Lubiłam Bielendę, ale faktycznie najjaśniejszy odcień był dla mnie ok, a nie jestem bardzo blada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta trwałość ich też jest słaba.

      Usuń
  31. Miałam podkład z Bielendy, ale od razu go oddałam, bo jest zbyt ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Aż sie dziwię, że ja problemów z podkładem nie mam... ;-) Choć najbardziej lubię podkład Loreal :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiałam Bielendę, gdy dopiero to to wchodziło na rynek, ale z czasem się spsuło ;/

    OdpowiedzUsuń
  34. moim numerem jeden jest podkłada double wear Estee Lauder, ponadto bardzo lubię podkład Bobbie Brown oraz Loreal :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OH, jak fajnie, że masz tyle ulubionych podkładów. :D

      Usuń
  35. Totalnie bublem dla mnie jest Bielenda po nim mnie oczy strasznie piekły :(

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  36. Żadnego z tych podkładów nie znam (chyba na szczęście :P), ja uwielbiam revlon color stay i mój absolutny święty graal, na wszelkie imprezy taneczne (kiedy pot ścieka litrami) czyli Estee Lauder Double Wear.

    OdpowiedzUsuń
  37. Znam tylko podkład z Bielendy, ale u mnie nie był aż taki zły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie rewelacyjny? Część osób uważa, że ten produkt jest ok, ale nie znam osoby, która powiedziała by, że to fantastyczny produkt.

      Usuń
  38. Bardzo fajny i przydatny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Fakt dość ciężko i mi jest trafić na fajny podkład😗
    Mam trzech ulubieńców:
    Kiko Milano,Rimmel oraz Skin Balance Cover od Pierre Rene i ten ostatni polecam najbardziej ☺
    Obserwuje
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam ich, ale chętnie wypróbuje podkład od Pierre Rene. :D

      Usuń
  40. Też nie przepadam za tymi dwoma pierwszymi :( Jedynie jak je wymieszam z jakimś innym podkładem :)
    Zapraszam na nowy post :)
    www.stylishmegg.pl/2018/03/jeansowa-katana-z-futerkiem.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci, że nawet jak się wymiesza je ze sobą, to jest całkiem ok. :D

      Usuń
  41. Ja bardzo długo szukałam dla siebie podkładu idealne, w końcu go mam! Revlon Colorstay, dla mnie idealny! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, jak super, że znalazłaś coś dla siebie!

      Usuń
  42. z tej trójki nie znam tylko podkładu z hean, pozostałe dwa miałam i nawet się z nimi polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Parę lat temu testowałam Bielende i też bardzo się zawiodłam. Od dłuższego czasu sprawdza się u mnie Astor, wygląda bardzo naturalnie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Astor też się u mnie kiedyś pojawił, ale nie polubiliśmy się.

      Usuń
  44. Też mi się wydaje, że podkłady Bielendy są dość ciemne :/

    OdpowiedzUsuń
  45. Dobrze, że nie miałam żadnego z nich:D :* Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pomysł na prezent: Dzień Mamy